Biznes kwitnie, czyli od zera do milionera dzięki kwiatom


Christina Stembel to mieszkanka wyjątkowo drogiego miasta – San Francisco. Christina poszukuje swojego miejsca w biznesie i próbuje się ustatkować, szukając zajęcia dającego stałego wynagrodzenia na własny rachunek. Nie jest to jednak proste w mieście, w którym ceny wynajmu mieszkań i rachunki należą do jednych z najwyższych na świecie. Christina jednak zaoszczędziła 49 tys dolarów i daje sobie dwa lata na wymyślenie i rozwinięcie własnej działalności, najlepiej możliwie ekologicznej i związanej z jej pasją – kwiatami. Jak każda osoba, próbująca odnaleźć się z własną wizją biznesu w świecie zawładniętym przez drapieżne korporacje, Christina szuka pomysłu na siebie wśród wielu różnych idei, lecz ze szczególną pasją przygląda się kwiatom i bukietom dostarczanym na liczne okazje.

via: Forbes

Miała okazje korzystać z wielu firm, dostarczających bukiety na wszelakie okazje, ale zawsze zastanawiało ją, czy nie byłaby w stanie dobrać ładniejszej kompozycji kwiatowej, stworzyć ciekawszą wiązankę lub bukiet. Kupuje na targu kilkadziesiąt kwiatów i włącza Youtube. Z pomocą oglądniętych filmików o technikach doboru kwiatów, zaczyna tworzyć pierwsze kompozycje, według swojego własnego uznania i stylu. Trenuje, próbuje, zaczyna od początku – aż bukiet będzie idealny.

Jest rok 2012. Po kilku tygodniach ciągłych prób, kilkanaście najładniejszych bukietów zanosi do pobliskich kawiarni i za zgodą managerów ustawia je przy ladzie, wraz z karteczkami reklamującymi swoje przedsięwzięcie, które nazywa Farmgirl Flowers.

IG: farmgirlflowers

Stawia sobie warunek – będzie wymieniać bukiety co jakiś czas, za darmo i obserwować reklamowe karteczki – jeśli one będą znikać, to znaczy że jej kompozycje kwiatowe i bukiety cieszą się zainteresowaniem. W międzyczasie szuka dostawców kwiatów, które próbuje upchać w ciasnym, wynajmowanym mieszkanku w San Francisco. Równocześnie próbuje stworzyć wizytówkę online czyli swoją pierwszą stronę internetową z ofertą i zaistnieć z pomysłem w sieci.

Konkurencja jednak także jest tutaj obecna, dlatego Christina stawia na wyjątkowe, stylowe i charakterystyczne kompozycje. Próbuje nawiązywać kontakty z kolejnymi odbiorcami, ale wszystkie czynności musi wykonywać sama, więc jest księgową, biurem, sekretarką i producentem. Na koncie z 49000 zaoszczędzonych dolarów, zostało już niecałe 5000. Zamienia więc codzienną kawę w Sturbuck’s na zieloną herbatę – wychodzi taniej. Oszczędza na czym tylko może, próbując jednocześnie spiąć wszystkie elementy swojej biznesowej, kwiatowej wizji, oczekując na ustabilizowanie się interesu. Nadchodzi moment, kiedy przychodzi zwątpienie i niepewność. Wola walki zamienia się w chęć rezygnacji . Kiedy niesie ze sobą do samochodu kolejne bukiety przygotowane do dostarczenia swoim klientom, podchodzi do niej grupka przypadkowych, młodych kobiet. Zaczepiają ją i z ekscytacją i zachwytem pytają, czy są to bukiety od Farmgirl Flowers. Christina jest delikatnie zszokowana i zaskoczona, ale z uśmiechem przytakuje. Po tym zajściu wsiada do samochodu i ociera łzy szczęścia.

IG: farmgirlflowers

W  zeszłym roku Christina zatrudniała 100 pracowników i osiągnęła zysk 23 milionów dolarów. Wysyła setki bukietów dziennie na terenie całego kraju.

Wniosek: nigdy nie rezygnuj z pomysłu, w który wierzysz, ponieważ nigdy nie wiesz, jak blisko jesteś przełomu, zwrotu lub sukcesu w tym co robisz – czy jest to osiągnięcie sportowego celu czy stworzenie wymarzonego biznesu.

 


Podoba ci się? Podziel się ze znajomymi!

0 Comments

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *